Bernard podbiegł do mnie na ulicy. Zasapany, spocony, bez ładu i składu, z szybkością karabinu maszynowego zaczął mnie zasypywać słowami, tak, że prawie nic z tego nie […]
Zniknięcie Bernarda
Bernard gdzieś mi zniknął z pola widzenia. Dwa dni go nie widziałem. Zaczęło mi go brakować. Martwię się. Różne myśli chodzą mi po głowie. Wyjechał może do […]
Szczepienie
Bernard dzisiaj od samego rana wprowadził mnie w bardzo dobry nastrój. Spotkanie z nim rozbawiło mnie okropnie. Lubię go za to, jakie ma spojrzenie na życie, za […]