Zacząłem się zastanawiać, dlaczego mam co noc regularne pobudki, z jakiej przyczyny jest to między czwartą a piątą godziną. Dlaczegoż muszę otwierać moje ślepia, czemu zawsze jest ta pobudka taka nagła. Dzisiaj doznałem nagłego olśnienia. Możecie pomyśleć, że to siusiu, a to nic mylnego, bo nic mnie nie ciśnie i nie ma tego co powinno być przy takiej sytuacji. Zrobiłem dogłębną analizę, zacząłem wydobywać z głębi mojej pamięci co się dzieje codziennie w tej samej okoliczności. Brałem pod uwagę temperaturę czas ułożenia się do snu, a nawet nastrój, z jakim się kładłem do spania. Zważywszy to, że byłem zmęczony, gorąco na podwórku niemożebny wstręt do pracy oraz duże ciągotki do zamknięcia powiek i w pewnym sensie ucisk na pęcherz. Jak Archimedes omal nie krzyknąłem Eureka.
Uświadomiłem sobie co jest tego przyczyną mało tego nie tylko u mnie, ale u każdej osoby, która ma ten sam lub podobny u siebie problem. Jakie jest to proste po prostu banalne wytłumaczenie otóż budzimy się po to, by się napić, wargi spieczone, suchość w ustach a w ogóle nie fajno wtedy jest nawet oddychać. To nie koniec tu jeszcze moje najważniejsze spostrzeżenie i wniosek. Nasz organizm jest po prostu wredny, złośliwy, w nocy prowokuje do picia różnego rodzaju płynów, a to tylko po to byś rana musiał …WSTAĆ. Można własny organizm okantować jeżeli chcesz podjąć z nim walkę. Załóż na noc pampersa . Nie wiem, dlaczego od kilku dni przyczepiło się do mnie jedno zdanie: niebieska chmurka w kieszeni”…….może czas mi pomóc?