Zacząłem się odchudzać, tak jak wcześniej wspomniałem.

Moja utrata 70 kcal na godzinę jeszcze nie jest widoczna, a już zostałem zbesztany, zwyzywany od najgorszych obiboków.

Zostało mi zarzucone, że (tu zacytuję): „opierdalam się niemożebnie”.

Dlaczego nikt nie wierzy w najnowsze badania? Czyżby wszyscy byli tacy ciemni?

Dlaczego społeczeństwo tak dziwnie się zachowuje?

Rozumiem, dajmy na to, że rozumiem…gówno rozumiem.

Tumany i głupki muszą być w każdym narodzie.

Oceniam, że tych kretynów jest jedna trzecia. Ale tu, w moim przypadku taka ilość?

Składam tutaj protest i to poważny protest !

Pragnę wszystkim oświadczyć: jest to wierutne kłamstwo, że tylko leżę i nie ruszam się !

Mam na to wszystko twarde dowody naukowe i czuję się nawet w pewnym stopniu zaszczuty takimi opiniami.

Wiem, że” płaskoziemcy” się nie zgodzą z moim poglądem, choćbym nie wiem, jak się starał im to udowodnić. Oni za nic mają naukę.

To, co teraz powiem, jest tak oczywiste, że po moim felietonie wszyscy zrozumieją, iż to jest potwarz i straszne mnie oczernianie.

Już przechodzę do meritum sprawy.

Wszyscy Ci, co mnie oczerniają, a uznają to, że Ziemia jest okrągła (nie całkiem tak jest) muszą przyznać też, że Ziemia się rusza.

Więc zawsze, choć nie wiem, czego byśmy nie robili, jesteśmy w ruchu.

Dodam jeszcze, że kręci się z prędkością 1640 km na godzinę

No I co?

Ruszam się czy się nie ruszam?

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba, fondue, zaparzacz do herbaty i ekspres do kawy

Lubię to!

Komentarz

Wyślij

Udostępnij