Niedziela ,niby małe święto.

Wszyscy wyczekują na tę niedzielę całe 6 dni. Ukochany jest ten dzień prawie przez wszystkich ludzi.

Ale czy tak naprawdę jest to taki specjalny dzień dla każdego?

Ja mam kłopot z tą niedzielą. Niby co ten dzień ma lepszego od innych?

Co takiego ważnego, takiego specjalnego dla emeryta ,ateisty ,samotnego?

Muszę powiedzieć, że moje życie składa się z samych niedziel.

Zauważyłem, że nie ma w tym dniu nic takiego, czego bym nie robił w inne dni.

Życie wydaje mi się takie powtarzalne ,nudne .A jeżeli pada deszcz lub śnieżyca za oknem to w ogóle powiem grzecznie niefajne ,takie do luftu.

A co mi tam , powiem po swojemu jest do dupy i kropka.

Najgorsze jest to, że kładę się spać -cisza, budzę się -cisza i cały dzień cisza, cisza i cisza.

Trochę z tą ciszą przesadziłem. Kot, gdy głodny daje popalić, kogut pieje ,pies sąsiada szczeka, a traktory i kombajny Qrwiają mnie i to mocno.

Jesień… może coś się zmieni.

W takie szare ,nieprzyjemne dni zaczynam coś sam do siebie mówić, ale nie odpowiadam na zaczepki słowne,

nie rozmawiam z wariatami.

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba

Lubię to!

Komentarz

Wyślij

Udostępnij