A ja kwitnę tutaj dalej w tym obrzydliwie pięknym miejscu, bez żadnej perspektywy wyjazdu. Powinienem gdzieś znaleźć jakieś często odwiedzane tłoczne miejsce, gdzie są tłumy wczasowiczów gdzie gałka lodów kosztuje majątek gdzie można kupić pamiątki takie jak ciupaga nad morzem gdzie jest gwarno masa pijanych oj jakie to wszystko cudne. S
yf..i ciasno..masa ludzi….jak mi tęskno za takim odpoczynkiem a te mewy szum fal te parawany marzenie. Jeżeli człowiek ma ciszę, las, pola, łąki, wszelkiej maści zwierzęta na wyciągnięcie ręki, na co dzień to może zatęsknić za męczącymi drogami, wojażami. Te piękne autostrady, płatne co jakiś czas, ten ścisk, ten ruch na drogach krajowych, to po prostu marzenie. Kocham to, tęsknię za tym zapachem palonego oleju, który ci towarzyszy przez cały urlop. Tam, gdzie czuje się ten zapach ropy, spaliny, wyziewy z knajpek, aromat pieczonej ryby kosztującej pół emerytury. Och, jakie to piękne ! Ten tłok na plażach, na które się chodzi wymoczyć ciało. Jod, którego musimy się nawdychać nad morzem.
Można także obrać inny kierunek…. góry. Jest pięknie, widoki przecudne… te tłumy… ten zgiełk… te oscypki,…a Morskie Oko — cud natury. Zawsze jakoś można się przepchać, lub pojechać konikami, które śmierdzą potem z wysiłku a bilecik kosztuje po prostu grosze. Dlaczego na wakacjach mam chodzić na nogach jeżeli jazda umęczonymi konikami robi nam frajdę. Na muszkach też można i jakie to przyjemne …trasa do niego w tym tłumie i wrzasku dzieci jest po prostu cudowna. Człowiek się naładuje tymi dobrami natury i może wracać do domu, zatankować do pełna wrócić tą samą zatłoczoną trasą pokląć na innych kierowców, bo to same matoły. Cudownie jest wracać i od nowa uzupełniać konto, i już planować następne wojaże. Zapomniałbym, że można tymi wczasami szpanować cały rok. Ja muszę niestety dalej słuchać te wstrętne słowiki szczygły gile koguty piejące a dzięcioła to już mam dość na dodatek bocianiska z młodymi, nie idzie wytrzymać.
