Wiosna już daje znać o sobie. Budzi się życie, widać to wyraźnie. Nie wszystko mi się podoba co o tej porze roku w mojej bliskości dzieje się. Kwiaty na łące już pięknie wschodzą, słoneczko czasem daje próbkę swojej aktywności i podnosi temperaturę. Burze, które są coraz częstsze i takie niespodziewane, te błyski na niebie przybierające tak cudowne kształty. Deszcze padające z różną intensywnością, drobniutkie, ledwo wyczuwalne i takie malutkie mżawki do potężnych po których ulicami spływa woda z pól. Bywają takie ulewy, że zamiast drogi widzisz rzekę, i to z takim dużym nurtem, że potrafi woda człowiekiem za kiwać okropnie. Po deszczu, gdy słonko zaczyna wyglądać zza chmur, robi się tak cudownie, tak pięknie. Jak ja lubię przyglądać się chmurom o tej porze roku. Zapominam wtedy o całym świecie i co ja tam w tych chmurach widzę to osobnego pisania wymaga. Nie da rady tak w skrócie tego wszystkiego, co czuję teraz wyrazić. Mam też dużo wrogów o tej porze roku. Kret, ile on mi zrobił szkody, ile nerwów przez niego miałem i dalej mam. Wiosna to najlepszy jego czas, by wznosić swoje kopce. Psów urwanych z łańcucha biega bardzo dużo. Koty wyprawiają po nocach swoje amory. Moim największym wrogiem o tej porze roku są traktorzyści. Od samego rana orki. nawożenia, przejazdy. Zero spania, leżenia dłuższego. Lubię poleżeć w ciszy, tylko ptaszki śpiewają za oknem. Mieszkam na totalny zadupiu, tylko Internet, telefon, na żywo nie prowadzę żadnych rozmów, nikt do mnie nie przychodzi. Muszę to wszystko pozmieniać, wiem jak to zrobić i zrobię to na pewno. W mojej gminie są dwie nierozłączne panie, które mi wpadły w oko. Mam świetny pomysł, jak je ściągnąć do mojego domu. Jeżeli chodzi o ich przybycie, to muszę tak wykombinować, aby wszystko odbyło się po zmroku, tak mniej więcej przed 20 godziną. Jestem pewien, że nie będę ich wcale zapraszał, same przyjadą, mało tego, będą natarczywe i bez podjęcia próby wejścia do domu się nie skończy. Muszę tylko pojechać do miasta zrobić jedną rzecz- zostawić wizytówkę i spokojnie bez nerwów wrócić do domu. Jestem pewny, że będę miał nareszcie gości wieczorem. Wcześniej się upewnię, że obie są razem. Dwie policjantki przyjadą na pewno. Jadę do miasta rozbije w sklepie szybę.

Wszystkie reakcje: