Dzisiaj mam super dzień. Wszystko od rana mnie wkurwia, już mówię dlaczego-podatek, raty, benzyna,, kosze na śmieci, cyfra TV, Internet, telefon, ubezpieczenie, szambo ,opał, woda, prąd, gaz, papu. Gdzie się naprawdę ukryć? San Escobar odpada za dużo tam PiS-owców. Przechodzę na odżywianie energią słoneczną. Moje odżywianie będzie miało same plusy. Będzie ciągle o tej samej porze. Dieta, nic szkodliwego, koszty zero, schudnę. Zakupy odpadną, to automatycznie gaz, kosze na śmieci nie będą potrzebne., A jeżeli nie będzie zakupów to na cholerę mi autko. Mogę je sprzedać. Ubezpieczenie mi odpadnie a benzyna będzie tylko do kosiarki- gdzie tam ,nauczę się kosić zwykłą kosą, benzyna też odpadnie. Lunę telewizor, dwóch opłat za jednym zamachem się pozbędę- abonament i cyfra. Wszystkie media są w telefonie. Internet stacjonarny do kasacji. Po co mi prąd, dzisiaj są już dostępne ładowarki słoneczne. Co by tu jeszcze wykombinować, by ograniczyć koszty? Szambo też odpadnie nie ma zwykłego jedzenia to będzie pusto w zbiornikach. Teraz to wszystko podliczyć. CO JA ZROBIĘ Z TYMI PIENIĘDZMI ? I znowu będę miał problem.!!!

Wszystkie reakcje: