Mijający rok był dla mnie jakiś taki krótki, ledwo się rozpoczął, a tu następny Sylwester. Nowy roczek przed samymi oczami. Czy mogę być z mijającego roku zadowolony? Czy było w nim coś takiego szczególnego co naprawdę, by mnie cieszyło? Próbuje to wszystko uporządkować, nadać mu jakieś wartości. Jedno co mi tylko przychodzi do głowy to tempo, z jakim to wszystko się stało. Dla mnie ten czas pędzi jak szalony. Za duże to tempo, ale gdzie te hamulce jak zwolnić. Mam niemożebną ochotę jeszcze coś przeżyć coś zrobić, zakochać się, ale i też chciałbym być kochany nie wegetować, przypominać sobie to wszystko. Wiedza też jest ważna i zdaje sobie sprawę z własnej niewiedzy i akceptuje ją, otwieram sobie drzwi do nieograniczonych możliwości osobistego rozwoju, nie tylko intelektualnego. Czy to dużo? Jeżeli za bardzo dużo dziadostwa w 2023 roku narobię to wcale nie będzie znaczyć, że będę to rozpamiętywał, to jest nieodwracalne. Muszę się pilnować, by nie powtarzać złych rzeczy. Rozmarzyłem się troszkę, zresztą po to są marzenia.

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

Wszystkie reakcje:

23Marta Katarzyna, Halina Chrzanowska i 21 innych użytkowników