Przyciąganie ziemskie jest pierwsze, które mi się kojarzy, gdy słyszę to słowo. Jak dużo jest rodzajów przyciągań? Sam zgłupiałem, gdy zacząłem się zagłębiać w tym temacie. Magnes to następny wyraz i jak często się, nim nieświadomie posługujemy, a oba wyrazy mają prawie to samo znaczenie, mają prawie takie samo działanie. Na co dzień są takie sytuacje, w których nie da się w żaden sposób uniknąć, jakoś obejść ich oddziaływaniu. Nie ma też takiej siły, by można było się postawić, ba nawet podjąć jakieś przeciwdziałające kroki. Sam w swoim życiu kilkakrotnie starałem się opóźnić tę sytuację, gdy działanie jego siły zaczynałem odczuwać. Zdarzało się, że także niekomfortowo przy tym się czułem, a w szczególności, gdy przebywałem w szerszym gronie… i nie wychodziło mi to na dobre. Jest takie miejsce, które bardzo nas przyciąga, ma różne kształty i rozmiary, ale ciągnie człowieka tam okropnie, nikt, ale to nikt nie jest w stanie dać odpór. Nie ma takiej możliwości, by powiedzieć nie. Można całą sytuację przedłużyć, dać złudną nadzieję na jakiś czas, ale zaznaczam nie za długo, bo to odwlekanie i walka z przyciąganiem w zasadzie kończy się niefajnie i skutki są potem żenujące… Lokum to, jest rozmiarami nie za duże, ale gdy już tam zostaniemy zmuszeni przebywać, to odzywają się w nas nawyki, którymi przed nikim się nie chwalimy. Niejednego z nas to miejsce przyciągało, i to z jaką szybkością, niejedna osoba całkowicie tak bez szwanku tam zdążyła. Jest w tym miejscu taki magnetyzm, że nie ma możliwości, by się zbuntować i powiedzieć stanowcze nie!!! Jakie to szczęście, ostatnie dwie tabletki stoperanu jeszcze miałem!!!

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba, broda, włosy blond, śmiech i okulary

Wszystkie reakcje: