Chwila pobytu w tej pięknej polskiej przyrodzie jest naprawdę idealna, cisza, las… woda… ptaki w lesie… strumyczek, który wije się między drzewami, grzyby, jagody, jaszczurka malutka bez ogonka, widocznie straciła go, ratując własne życie. Nawet wrony, które nie wiadomo, skąd nagle w środku lasu, i to kra, kra, kra zagłuszające ciszę. Wszystko to nastraja mnie tak przeciw cywilizacji… tyle okropnych rzeczy, które działy się kiedyś i obecnie się dzieją. Wszystko to, co minione lata nam pokazały, a historia wyraźnie nam ujawnia, biorą się z zachłanności, okrucieństwa z tej chęci posiadania. Celowo nie wymieniam najgorszego, co spotkało ludzkość, tego, co cofało postęp, tłamsiło wiedze naukę, ale z kolei ja nie chcę być tym człowiekiem, który wywoła tutaj wojnę. Moje przemyślenia skłoniły mnie do tego, aby znaleźć największego wroga postępu. Stolarz, drwal, cieśla -tak, to są zawody, które powinny być zabronione przez wszelkiego rodzaju korporacje, firmy produkujące masę tak naprawdę niepotrzebnych nam rzeczy. Całe to zbrojenie bomby od malutkich do atomowych, działa dalekosiężne. Na pewno wzbudza to wielkie zdziwienie czemuż to właśnie oni, dlaczego właśnie te zawody mogą zagrozić cywilizacji. Doszedłem do wniosku, że oni mogą nas uratować i zmienić to wszystko, mogą powiedzieć nie temu porządkowi, który został nam narzucony od zarania dziejów. Powie ktoś, czemu ten mój sąsiad, który jest tylko stolarzem, jest tak groźny, dlaczego jego mają się bać przemysłowcy, szejkowie i różnego rodzaju fabrykanci i co on może w tym właśnie zawodzie wykonać, co zagrozi działalności ich biznesom… HULAJNOGA… Kto jak nie oni mogą uruchomić taką masową produkcję. Jest ona ratunkiem dla ludzkości!!! Wykonanie tego pojazdu jest bardzo łatwe, nic na zdrowy rozsądek nie stoi na przeszkodzie w jej wykonaniu! Jest środkiem komunikacji, a drzewo rośnie, nie musi posiadać GPS-u. Kondycja się u człowieka poprawia co za tym zdrowie. Rafinerie, szyby naftowe, spaliny oraz wszelkiego rodzaju wyroby ropopochodne przestają mieć rację bytu. Huty różnej maści znikają, nic nie kopci w powietrze, dymarki kiedyś były i teraz, mogłyby z powrotem trafić do łask. Całkowicie zdaje sobie sprawę, że takie wspomnienia o dawnych czasach, które nigdy nie powrócą to tylko marzenie oraz wspomnienie nie tak odległej historii o własnym dzieciństwie o kumplach, bieganie za kółkiem, piłce, grze w klasy, dwa ognie, skakanka, zabaw na trzepaku, raz, dwa, trzy kryjesz ty, czy też zwykłym ognisku jest powszechne, Mógłbym jeszcze tak pisać, nic nie poradzę, jestem tylko człowiekiem, którego krew zalewa, gdy internet mu znika

Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba