No i stało się !!!!! . W takiej najmniej odpowiedniej chwili ….wtedy gdy był mi bardzo potrzebny, Powinienem się tego spodziewać, ale zawsze to jest zaskoczenie. Do tej pory nigdy z nim nie miałem większych kłopotów. Tak nie skromnie powiem, że mimo tylu lat był bardzo sprawny, pracował równo, każdy mój wtrysk był książkowy, a ujeżdżałem go nieraz intensywnie. Żadna pora w roku go nie hamowała, było mokro czy sucho pracował wytrwale, jechał równo, ogumienie było zawsze prawidłowe, dbałem o to. Co roku był mu aplikowany spory sprawdzian, robiłem, co tylko mogłem, aby odroczyć ten dzień, …dbałem o niego. Powinienem wiedzieć, że z wiekiem to normalne. W mojej głowie gdzieś tam czasem pojawiały się takie czarne myśli, że mi odmówi posłuszeństwa. Wiek oraz intensywność jazdy teraz się odbija. To, co mnie dzisiaj spotkało, dawno mogło się stać. Tyle lat był na chodzie, stawał tylko wtedy gdy sam tego chciałem, tu to bardzo przesadziłem. Nie używam do niego żadnych chemicznych wynalazków. W swojej nienagannej dotychczasowej sprawności nie zawodził, może czas spróbować przesmarować to wszystko, ale po co ? Piękna jazda bez tego zawsze dodatku była. Spotkała mnie niemiła rzecz, doigrałem się, na własne życzenie, zrozumiałem, gdzie popełniłem błąd ….muszę to wszystko przemyśleć. Na błędach się człowiek uczy i tak je popełnia. Jest teraz moje twarde postanowienie, by to się więcej nie powtórzyło… autko należy naprawiać u jednego mechanika

Brak dostępnego opisu zdjęcia.