Wiemy, jak łatwo się mówi pisz, ale w pewnym momencie musi paść to pytanie, rodzi się wtedy w mojej głowie problem !!!! Jakim palcem, którym palcem mam pisać. Powiem uczciwie, nie wszystkie palce piszą to, co umysł podpowiada. Mam takie trzy paluchy (tak je nazwę brzydko), które piszą na takie tematy, że gdy to czytam, to jest mi wstyd. No i co ja biedny mam zrobić, nie pisać, schować się gdzieś, palce obwiązać. Przyznam się, a co mi tam polubiłem te tematy, o których one piszą, nie przeklinają, nawet delikatnie ruszają tematy intymne. Boję się tylko tego, by lewa ręka nie robiła takich jaj. Kiedyś zrobiłem sobie ziaziu w dość ważnego palca i była tragedia, nie miał mi kto na niego podmuchać, ucałować otuchę wlać w niego, drań jeden z mściwości taki felieton po wyzdrowieniu wyskrobał, że nawet ja, który mam diabełka za skórą, kusze na różne sposoby nie byłem w stanie tego opublikować. Wiem, że jesteście ciekawi, co to było, ale naprawdę cham z tego palca niemożebny, nie, nie dam rady wystawić. Może prywatnie w messenger się odwarze. Teraz tak deliberuje, że i tak ma dużo szczęścia, bo nogi mają też palce i tu jest nie byle jaka zagwozdka czy one, gdyby były czyste umyte, też by pisały. Nie jestem taki ryzykant, mam obawy i to duże. Moje nogi dzisiaj nie będą myte, za duże ryzyko
