Zima to przeze mnie nie za bardzo lubiany okres, wszędzie zaspy, śnieg. Pusto przy wszelkich przecinkach leśnych na poboczu drogi, interes nie funkcjonuje, zamarł całkowicie. Ruch, który jest tak pięknie rozrośnięty, w sezonie letnim zacznie się niedługo uobecniać na trasach mojego przejazdu. Brakuje mi tych pań rozmów z nimi. Bardzo często korzystam z ich usług. Jestem wdowcem samotny to i takie łatwe dobra, które mogę od nich dostać, mnie satysfakcjonują. Koszty owszem są, ale i towar jest przedni. Tutaj wyleje się na mnie mocniejsza krytyka, ale cóż, robię tak, bo rozleniwiony jestem cholernie. Mogę być potępiany za to, że panie nie płacą podatku, że działam na szkodę państwa. Będą nawoływania, nie płać, sam sobie znajdź, stać cię na to. Powiem uczciwie, kiedyś zabłądziłem w lesie, boję się lasu. Wole kupić, zapłacić niż samemu zbierać borówki, jeżyny, grzyby, one przynajmniej znają się na grzybach.

Brak dostępnego opisu zdjęcia.