Po ostatnim moim felietonie miałem bardzo dużo komentarzy prywatnych odnośnie mojego smętnego pisania więc dopóki mnie nie dopadnie chandra, a powiem uczciwie, dopada… to przyrzekam poprawę. Myślę, że Gnojka już poznaliście, pora na mojego drugiego druha koguta Ayam Cemani. To wyjątkowa rasa kur pochodząca z Indonezji. Dlaczego wyjątkowa? To jedne z niewielu zwierząt na tym świecie, które są jednobarwne nie tylko „od stóp do głów”, ale również… wewnątrz. Ayam Cemani to bardzo rzadka rasa kur pochodząca z dwóch wysp które z powierzchni ziem zdmuchnęło ostatnie tsunami. Choć czarne upierzenie to w świecie ptaków nie nowość, rasa Ayam Cemani jest jedyna w swoim rodzaju. Czarne są nie tylko ich pióra, dziób i skóra, lecz również organy wewnętrzne – a nawet kości. Wszystko po prostu diabeł, ale jaki piękny charakter. Mam go od jajka, to był mój pierwszy tej rasy wyląg, ostał się tylko on. Staruszek o imieniu SPADAJ, a to temu tak się nazywa, że ma tę wadę, że strasznie się pląta pod nogami, teraz po zimie ostatniej, jakby taki smętny taki podobny do mnie charakterem. Gadatliwy okropnie drze ryja – Dziubka okropnie, potrafi do kuchni rano wejść przez otwory w drzwiach wycięte dla Gnojka i te swoje kukuryku prawie do ucha mi wykrzyczeć. Przyznaje, że mam jakiś do niego specjalny duży sentyment, może nie kocham, ale lubię go za to, tylko że jest. Jest zawsze pod nogami. Gnojek i Spadaj to moi kumple na co dzień, cała trójka bez partnerek dobrze nam razem, robimy sobie psikusy i ja mam, z kim pogadać. Powiecie, no i co w tym dziwnego? Odpowiadam, to jest jedyny kogut na świecie, który znosi jajka.
