Czy wszyscy tak mają, czy tylko ja? Kiedy słyszę lub czytam o jakiejś chorobie, natychmiast zaczynam szukać jej objawów u siebie i zastanawiam się, czy przypadkiem ona nie siedzi już w moim organizmie. Każda nowinka każda wzmianka powoduje podejrzenie, jest!!!! . Czuję, że coś tam się zaczyna dziać. Ostatnio przyjaciółka rzekła mi o czymś takim jak „mgła covidowa”, przeczytałem dużo na ten temat… cholera ….. mam, nie może mnie tak ominąć, zostawiła coś na pewno. Miałem covida i dużo zapominam, spaliłem garnek z rosołem a solę i pieprz używam bez umiaru, wyjąć pranie z pralki zapomnę kilka dni. Czytając to wszystko, dochodzę do wniosku, ja to kurwa mam. Przestaje czytać i zaraz nie mam. Ostatnio przeczytałem artykuł o wychowaniu dzieci, tyle było tam o patologi tyle o przemocy domowej. Cierpią na domowych awanturach dzieci, klapsy bicie, szarpanie, a do tego słowne ubliżanie własnym dzieciom to takie sadystyczne niewychowawcze a przecież wokół jest tyle ….obcych, Z moją pamięcią nie jest znowuż tak tragicznie. Spokój cisza, izolacja ma duży wpływ na przegląd mojego całego życia. Bardzo dużo wspomnień teraz do mnie wraca, weźmy na to życie w poprzednim związku. . Żonaty byłem bardzo długo, Nie to żebym się żalił, ale muszę powiedzieć, że mam pretensje do mojej żony o to, że nie była tolerancyjna i nie zgadzała się na moje spotkania z innymi kobietami chociaż kilka razy napomknąłem o tym. Autosugestia u mnie jest potężna i zastanawiam się, co tu jest się zastanawiać, stwierdzam, że muszę być ponadnormatywnie zakręcony albo zdrowo pierdolnięty. Teraz leje deszcz codziennie przed domem nic nie zrobię, boję się zmarznąć, przemoczyć no tak naprawdę wszyscy teraz przed deszczem uciekają. Coś w taką pogodę w domu należałoby zrobić nie tylko przeglądać internet. Zabrałem się ochoczo do pracy, tym bardziej że odkładałem ją od dawna, przypomniałem sobie o schodach,zrobiłem je tylko do góry. Zapomniałem o tym, że trzeba będzie zejść…. Już 3 dni siedzę na górze,

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

w