Taki byłem optymistycznie nastawiony do dzisiejszego dnia. Plany na ten dzień miałem przepiękne, wszystko mi się posypało i to w momencie otworzenia jednego oka. Reakcja była rano tak szybka, by otworzyć drugie, że o mało co nie przygniotłem kota (gnojka). Dopiero co padał śnieg i stopniało a tu znowu biało, musiałem oczy przetrzeć, by się upewnić, że to nie sen. Ciekaw, jaki to jest zasięg tej zmiany pogody, uruchomiłem laptopa a tam pierwsze co mi się rzuciło w oczy to napis „Dzisiaj jest WIELKI CZWARTEK’. Pobudka już była pewna, bo zacząłem kombinować, kurcze coś mi umknęło. Nowe zegarki ? Pierwsze słyszę. Dzieje się przy tej władzy, tyle po nocach uchwalają, podpisują po cichu ,to może i to przegapiłem. Nie jest mnie łatwo zniechęcić jak się na coś nastawie, więc olałem to chwilowo i wziąłem się za pieczenie chleba. Pierwsze o tak dużym zasięgu moje wypieki powstały w bólach. Udało mi się ciasta pougniatać pomieszać składniki no i wrzucić do piekarnika. Po godzinie wyjąłem, wygląda nawet bez zarzutu jeszcze tylko stwierdzić jak smakuje. 3 chleby każdy z innej mąki. Teraz troszkę żałuje, że nie zrobiłem przynajmniej jednego chlebusia z całkowitą moją nowatorską receptą na wypiek. Pomysł taki mi chodzi po głowie, by ułatwić robienie śniadania czy też kolacji, a mianowicie do przygotowanej masy chlebowej nawrzucać dodatki takie, jakie się normalnie je. Kiełbasa szynka masło ser pomidor czy tam coś, co się lubi. Wystarczyłoby, tylko ukroić kromkę i gotowe. Kiedyś to już próbowałem zrobić ale mi się nie udało .Teraz gdy nabrałem doświadczenia ponowie próbę. Zrobię taki mój chlebuś gdy zjem te, które dzisiaj zrobiłem i będę dalej zdrowy. Teraz pasowałoby pojechać do zegarmistrza i kupić nowy zegarek wiadomo wielki czwartek a słyszałem w radiu coś o Wielkim Piątku i takiej samej sobocie.Może jest takich wielkich dni jeszcze więcej. No przecież nie będę całkowicie zdziczały, godzinę muszę znać aktualną.
