Od samego rana ruszyłem w poszukiwaniu choinki, powiem uczciwie, byłem w kilku miasteczkach ,nawet w nadleśnictwie. Tam dopiero dotarło do mnie, że pomyliły mi się święta. Dla mnie jako człowieka, który przebywa samotnie, z dala od cywilizacji ,nie robi różnicy czy podniosę sobie cukier sernikiem teraz, czy w inne święto. Kocham jeść to czego mi nie wolno, i jak słyszę to nie bo to i to, to mnie szlag trafia. Nie na tego, który mi w dobrej wierze to przypomina, tylko że mnie dopadło to choróbsko. Przyjechałem późno po południu do domu, głupio zacząłem się czuć, bo taka plama jak wczoraj to tragedia. Próbuje moją wczorajszą pomyłkę zrzucić na chwilową pomroczność jasną, bo coś takiego jak dobrze pamiętam wymyślił prawnik Wałęsy. Czas też robi swoje i wiem, że za 20 lat nikt tego nie będzie pamiętał i samo to się wyciszy, umrze śmiercią naturalną. Jednak wiedziałem, że są jakieś święta i sklepy będą zamknięte 2 dni wolnego i fajne filmy w tv. Kupiłem flagę o barwach narodowych ,jadę na pochód , będę dziarsko maszerował w to święto pracy a może to jednak święta tylko że wielkanocne

Brak dostępnego opisu zdjęcia.