Patrzeć lubię, och lubię. No i co w tym takiego dziwnego, ktoś mi powie, przecież wszyscy mają oczy i wszyscy oglądają, co tylko zechcą. Chłonąć coś oczami można na różne sposoby, weźmy kobiety. Niewiasty mają inny pogląd na tę sprawę. Mają, powiem otwarcie nawet kłopot, bo to zawsze nie wiadomo, jakie facet lubi i czy ta wielkość dla faceta jest odpowiednia. Różnie w życiu bywa, jeden lubi małe, drugi lubuje się w potężnych. Nie jest wcale takie łatwe dogodzić, dajmy na to partnerowi, który co tu ukrywać z niejednego pieca chleb kosztował i nie jednej kuchni smakował. Na przykład ja, nie na wszystkie rzeczy, które są pięknie w różnokolorowe opakowania zapakowane, od razu lecę jak szalony. Gdy zdarza mi się czasem, ruszyć nazwijmy to może nie za bardzo ładnie towarem, to gdy widzę za dużo kolorów i podświetlone podejrzanie to wolę nic nie działać. Przyznaję się otwarcie i nie wstydzę się tego, często korzystam z internetu. Wracam do domu, zaglądam do laptopa, tam zawsze znajdę opis i wskazówki jak i co robić, a nawet można pooglądać jak się do wszystkiego zabrać, jak rozbierać, by nie za bardzo robotę z knocić. Nie każdy mężczyzna jest w tym temacie dokładnie obznajomiony. Nie wstydzę się przyznać, że często wchodzę na te strony, zawsze nauczę się czegoś nowego. Lubię gdy mnie szkolą kobiety, mam do nich jakieś większe zaufanie. Uwielbiam nowości, chcę zaraz to robić, dążę do tego, by nie było jakiś przykrych niespodzianek. Robię to coś, co mi pasuje i co mogę wykonać, Kocham gdy wszystko, co mi jest potrzebne mam pod ręką. Stosunek pań do tych spraw jest dużo bardziej fachowy. Panie to mają super, lustrują, gdy jest taka ochota, obserwują wszystko do woli, wyjmują, kiedy tylko jest taka tendencja, jak tylko mają zachciankę, popatrzą i schowają, zawsze gdy im to pasuje, Orientują się w tym co, kiedy i robią to dużo delikatniej bez niepotrzebnej nerwowości. Wiedzą dokładnie ile jest pracy, rzadko się spieszą. Muszą wydobyć wszystko na wierzch gdy jest potrzeba, samemu pooglądać i co ważne dokładnie umyć, ponacierać, powiem ,może tak nie ładnie poklepać, a wszystko to po to, byśmy my mężczyźni cmokali, smakowali, podziwiali, czekali na jeszcze i jeszcze. Znalazłem i ja na to sposób, by mieć to wszystko. By było to takie piękne, świeżutkie, jędrne, aby na sam ich widok ślinka leciała. Takie, żebym na ich widok się zapominał, a myśli moje krążyły z zawrotną szybkością po głowie i umysł podpowiadał niestworzone rzeczy, co można z nimi robić. Nadszedł wreszcie taki czas, że ja mogę sam samiutki bez zbędnych podchodów, iść do kuchni otworzyć lodówkę i podziwiać… Kupiłem właśnie piękne piersi z kury, patelnię umyłem tłuczek czyściutki. KURWA MAĆ nie kupiłem bułki tartej
